Kilka lat temu mało kto planował zakup mieszkania w Rumi lub Redzie z wyboru, a nie z konieczności budżetowej. Dziś coraz więcej osób świadomie wybiera te miasta – nie dlatego że nie mają pieniędzy na Gdańsk, ale dlatego że za te pieniądze dostają tu więcej i żyją lepiej.
Co się zmieniło?
Przede wszystkim ceny w Gdańsku. Kiedy kawalerka w Gdańsku kosztuje 400 000–500 000 zł, a w Rumi za tę samą kwotę kupujesz trzypokojowe mieszkanie z balkonem i parkingiem – rachunek staje się oczywisty. Zwłaszcza dla rodzin i osób pracujących zdalnie lub hybrydowo.
Ceny w Rumi
Rynek wtórny w Rumi: 7 200–9 800 zł/m². Nowe budownictwo deweloperskie: 9 000–11 500 zł/m². Za 400 000 zł kupisz tu spokojnie 45–50 m² po remoncie lub 55–60 m² wymagające odświeżenia. Domy w zabudowie szeregowej zaczynają się od 600 000 zł.
Ceny w Redzie
Reda jest nieco tańsza od Rumi. Rynek wtórny: 6 800–9 200 zł/m². To miasto, które intensywnie się rozbudowuje – nowe osiedla deweloperskie rosną tu od kilku lat. Dobry moment na zakup, bo infrastruktura ciągle się poprawia.
Komunikacja z Gdańskiem
SKM i PKM to klucz. Z Rumi do Gdańska Głównego – 25–35 minut pociągiem. Z Redy – 35–45 minut. Dla osoby jeżdżącej do biura 2–3 razy w tygodniu to zupełnie akceptowalny czas. Codziennie do Wrzeszcza lub centrum – też da się, ale wymaga rezygnacji z dłuższego snu.
Inwestycja pod wynajem
Stopy zwrotu z wynajmu w Rumi i Redzie są jednymi z najwyższych w całym regionie trójmiejskim – 6–8% brutto rocznie. Przy niskich cenach zakupu i stabilnym popycie na wynajem (głównie pracownicy przyjeżdżający do regionu) – to rynki warte uwagi dla inwestorów z ograniczonym kapitałem.